Aktywny weekend BiegamBoLubię Police!

W dniu 23.04.2016r podczas Wapnickich Biegów Przełajowych nasza rodzinna drużyna BiegamBoLubięTeam Police zajęła zaszczytne trzecie miejsce ! Można by rzec, że ten dzień usłany był sukcesami naszych reprezentantów!

Tego samego dnia, 23 – osobowa grupa policzan wybrała się do Mieszkowic, aby wziąć udział w , XIV Mieszkowickiej Nadodrzańskiej Dziesiątce .
Start do Biegu Głównego zaplanowano na godzinę 15:45. Dla zwykłego ,Kowalskiego godzina startu nie gra roli, jednak dla biegaczy ma ona niesłychanie istotne znaczenie strategiczne. W głowie zaczynają się pojawiać pytania: O której wstać ? O której godzinie zjeść śniadanie? A co z obiadem ? Późny bieg to wybór późnego śniadania , czy też wczesnego obiadu?

U większości naszych zawodników na najwyższym poziomie w hierarchii ważności pozostał sen, a dopiero potem odpowiednie, biegowe śniadanie . O godzinie 12:30 wspólnie ruszyliśmy w drogę. Na wszystkich BBLowiczów w busie czekały izotoniki oraz batony energetyczne- mające zaspokoić głód przed startem. Opcja, jaką wybraliśmy, okazała się w końcowym rezultacie jak najbardziej skuteczna. Niestety nie dla wszystkich wystarczyło miejsca w busie, dlatego część grupy wybrała się samochodem. I to właśnie oni wybrali opcję wczesno obiadową zatrzymując się w drodze, w jednej z najlepszych szczecińskich restauracji z makaronami PASTA FRESCA !

Dystans jaki mieliśmy do pokonania to 11,9km. Pogoda dopisywała, trasa wiodła wzdłuż Odry i była bardzo malownicza. Nawrotka na 6 km umożliwiła nam wzajemne kibicowanie sobie na trasie;)! Na mecie wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowy medal. Dobiegając czekaliśmy na resztę drużyny, aby wspólnie udać się na poczęstunek i oczekiwać na dekorację.

Za linią mety na każdego czekała pyszna, klasyczna, wojskowa grochówka oraz bigos, które zadowoliły nawet tych najgłodniejszych. Przypominamy, że sportowcy to łakomczuchy, którzy uwielbiają słodycze! Na czas wyjazdu jeden z naszych zawodników, pracujący w polickiej cukierni, przywiózł ze sobą pączki dla każdego z nas. Z pełnego kartonu zostały tylko ułamany lukier i zapach marmolady. Dziękujemy za tak pyszny deser i polecamy się na przyszłość.

Sukcesy w Mieszkowicach !

Bieg w Mieszkowicach okazał się być bardzo mocno obstawionym, w szczególności przez czołowych biegaczy z województwa lubuskiego i zachodniopomorskiego.

Na wysokim ósmym miejscu w klasyfikacji Open Mężczyzn uplasował się trener Zbigniew Pokrzywiński, jednocześnie dało mu to 2 lokatę w swojej kategorii wiekowej. Kolejnym sukcesem jest start nowej trenerki Magdaleny Kropidłowskiej, zajęła 7 miejsce w klasyfikacji Open Kobiet. Wartym przypomnienia jest, że popularna „Kropka” wraca do szczytowej formy po kontuzji kolana. Do puli pucharów wrzuciliśmy ten za dobry występ Anny Madrak, która w swojej kategorii wiekowej zajęła 3-cie miejsce oraz na tym samym stopniu podium, w swojej kategorii wiekowej stanął kolejny nasz reprezentant Janusz Chmielewski.

Gratulujemy wszystkim naszym BBLowiczom, bo każdy z nich na tym biegu odniósł swoje zwycięstwo!:)

Z pucharami i świetnymi humorami wracaliśmy do Polic. To nie był jednak koniec atrakcji, nie samym bieganiem żyje człowiek, są też chwile, które warto doceniać i należy je spędzać w miłym gronie. Jedna z naszych zawodniczek wchodziła w magiczny wiek 30stki , postanowiliśmy wspólnie świętować jej urodziny w jednej z polickich pizzerii – Restauracji na Starych Policach. Nasze Stowarzyszenie w swoim rozwoju notuje ciągły progres. Jest to dla nas jednocześnie ogromny powód do radości i dumy, a także sygnał, że potrafimy zrzeszyć w jednym miejscu tak liczną grupę pozytywnych ludzi, która z tygodnia na tydzień się powiększa! Cieszymy się, że jest dużo osób, które nie tylko chcą siedzieć w domu przed telewizorem, ale lubią się aktywizować, planują wspólne wyjazdy (nie tylko biegowe!) i cieszą się każdym wolnym, aktywnym weekendem, spędzonym w gronie BBLowej rodziny!

Z tego miejsca serdecznie dziękujemy za pomoc finansową udzieloną naszemu Stowarzyszeniu przez Zarząd Morskiego Portu Police Sp. z o.o. w osobie Pana Prezesa Rafała Zielińskiego.

Mamy ogromne szczęście, że na naszej drodze niejednokrotnie spotykamy ludzi takich jak Pan Rafał, dla których priorytetem jest współtworzenie lokalnych ośrodków aktywizujących ludzi. Nie zawsze pomocą muszą być pieniądze, lecz niejednokrotnie istotniejsze są te aspekty niematerialne, jak gest, pomoc, czy też poświęcony czas.

Nie możemy zapomnieć o naszej redaktorce, która w ten weekend udała się do Warszawy, aby wziąć udział w biegu na 10km. Agnieszka Miller była jedną z kilkunastu tysięcy osób, które dobiegły do mety w biegu na dystansie 10 tysięcy metrów, odbywającego się w ramach Orlen Warsaw Marathon, potocznie zwanym Narodowym Świętem Biegania. Jak twierdzi, bardziej istotnym od osiągniętego rezultatu jest fakt powrotu nabiegowe ścieżki.

Nie czekaj! Nie zwlekaj ! Przyjdź i przekonaj się, że warto biegać !