DEBIUT MARATOŃSKI !

Polickiej grupy biegowej Biegam Bo Lubię Team Police nie trzeba nikomu przedstawiać – regularnie czytamy o ich nowych osiągnięciach biegowych, rekordach życiowych i nietuzinkowych pomysłach. Tym razem policcy biegacze zdecydowali się przebiec królewski dystans – maraton (42,195 km) w Poznaniu (14.10.2018 r.). Jeszcze rok temu żaden z nich nie pomyślałby nawet, że jest to do zrobienia! „Wszystko zaczęło się od szalonego wyznania Beaty Łempowskiej, że jej marzeniem jest przebiegnięcie Maratonu w Rzymie” – wspomina Sylwia Kukurowska. Wtedy właśnie zawodnicy BBL Team Police zaczęli na poważnie zastanawiać nad startem w biegu maratońskim. „Do Rzymu nam trochę daleko, dlatego też padło na Poznań. Rok temu biegłyśmy tam półmaraton i bardzo dobrze wspominamy ten start” – relacjonuje Adriana Kamińska.

 

Do Poznania biegacze dotarli już w sobotę, gdzie odebrali swoje pakiety startowe i jeszcze raz zapoznali się z mapką trasy. „Mapa była tak narysowana, jakby trasa biegła po bocznych asfaltowych ulicach, gdzie za wiele się nie dzieje. Jednak miło się zaskoczyłam. Trasa była bardzo przyjemna.”

BBL-owicze sobotę przeznaczyli na relaks i odpoczynek. Zamierzali też porządnie się wyspać, choć ogromne emocje związane ze startem wcale nie pomagały…

 

To już dziś! Start w maratonie. Nasza dzielna drużyna stawiła się na mecie. Emocje jakie im towarzyszyły są nie do opisania! Solidne treningi, przygotowania, masa wybieganych kilometrów, a dzisiaj sprawdzenie. „Zrobię to!” – powtarzali sobie w głowach nasi zawodnicy. Punkt 9:00 pełni optymizmu, pozytywnie nastawieni rozpoczęli swój pierwszy maraton. Na trasie biegacze starali się biec ostrożnie i rozłożyć równo siły. Mariusz jako najszybszy zawodnik ustawił się w jednej z pierwszych stref i od początku biegł sam, a dziewczyny wystartowały razem. Początkowe kilometry mijały bardzo szybko, działo się tak z pewnością dlatego, że biegacze nastawili się na to, że ponad 42 kilometrowa trasa będzie dłużyć się w nieskończoność.

„Do 25 km biegłyśmy razem. Później Ada wyszła na przód, a ja zwolniłam, ponieważ dokuczały mi skurcze łydek, jednak nie poddałam się, skorzystałam z pomocy ratowników na trasie, którzy szybko schłodzili mi nogi i mogłam kontynuować bieg” – wspomina Beata.

Po 30 km było najtrudniej, mimo tego, że serce i głowa chciały biec, nogi odmawiały posłuszeństwa. Jednak dobiegając to tabliczki 40km naszym biegaczom włączyła się taka motywacja, że niektórzy z nich ostatnie kilometry pokonali najszybszym tempem!

Na mecie oczywiście nie zabrakło łez wzruszenia oraz ogromnej radości. „Przekroczenie mety biegu maratońskiego jest magiczne, nie do opisania, trzeba to przeżyć!” – mówią BBL-owicze.

 

Policcy Maratończycy bardzo sobie chwalą organizację poznańskiego maratonu i z pewnością będą polecać udział w nim. „Do 30ego kilometra wodopoje były co 5km, a po 30tym już co 2/3km. Szybko okazało się, że jest to bardzo potrzebne, bo po trzeciej dziesiątce, piliśmy niemal na każdym wodopoju!” – relacjonują.

„Oprócz fantastycznej organizacji, byliśmy również miło zaskoczeni zachowaniem kibiców – wielu z nich zaczepiało nas na trasie, pytając czy wszystko w porządku, podając wodę, czy swój prywatny prowiant, żele energetyczne. To było wspaniałe!” – wspomina Sylwia.

Nasi Maratończycy planują już kolejne starty. Ciekawe co im przyniesie kolejny sezon? Z niecierpliwością czekamy na kolejne newsy oraz gratulujemy ukończenia królewskiego dystansu!

Dziś jestem ogromnie szczęśliwy z wyników jakie uzyskali BBL-owicze ! Pamiętam jakby to było dziś.. kiedy stawiali swoje pierwsze kroki na pierwszym treningu, kiedy bali się przebiec 5km.. co dopiero zawody. Jednak dziś czas pokazuje jaki postęp zrobili. Dokonali to tylko i wyłącznie dzieki SWOIM CELOM, SWOIM ZAANGAŻOWANIEM. Każdy powininen posadać CEL w życiu ! – Relacjonuje Prezes BBL Police Zbigniew Pokrzywiński

Wyniki BBL-owiczów w Maratonie w Poznaniu:

Mariusz Dołęgowski 3:37:51

Adriana Kamińska 4:50:22

Sylwia Kukurowska 4:54:57

Beata Łempkowska 5:20:30